Księżycowa nocCałkowite zaćmienie Księżyca (w godz. 5:41-6:43), pełnia (godz. 6:16) z jednoczesnym przejściem przez perygeum, czyli najbliższy punkt jego orbity wokół Ziemi (godz. 21:59) to zjawiska, które jednocześnie występują dość rzadko. Księżyc wtedy na naszym niebie jest większy i przyjmuje barwę czerwoną. W języku angielski nosi ładną nazwę: Super Blue Blood Moon (Super Niebieski Krwawy Księżyc). W tym roku tj. 2019 miał uświetnić wypadający w tym dniu Dzień Babci – 21 stycznia.

Wstałem o szóstej rano. Na zewnątrz panował jeszcze mrok, lekko prószył śnieg a termometr wskazywał minus 2 stopnie. Z przewieszonym przez ramię aparatem fotograficznym wyszedłem przed dom licząc, że światło Księżyca znajdzie trochę miejsca, aby pochwalić się swym wyjątkowym wyglądem. Nad Pasłękiem całe niebo pokryte było grubą warstwą śniegowych chmur. Tak chciał los. Nawet nie byłem zawiedziony. Dalej będę wierzył, że takie zjawisko występuje. Ale co jeśli ten sam pech przytrafił się komuś kto musi zobaczyć, dotknąć, albo zrozumieć?

Jeden z moich ekscentrycznych, starych znajomych uważa, że Ziemia jest płaska. Lata szkolnej edukacji były dla niego raczej formą przymusowego obozu pracy, w którym należy zachowywać się tak jak nakazują regulaminy i strażnicy tychże regulaminów. Snując dalej swoje rozważania zabłądziłem w ogólne rozważania nad wartością ludzkiej wiedzy.  Sokratejskie „wiem, że nic nie wiem” nabrało dla mnie nowego znaczenia. Powszechna interpretacja tej myśli określa jej sens jako świadomość własnej niewiedzy. Wgłębiając się w wiedzę zadajemy coraz więcej pytań. Brak elementarnej wiedzy to brak pytań. a to oznacza brak wątpliwości. Bliższa prawdy jest dla mnie interpretacja dosłowna: człowiek nie wie nic, a tylko mu się wydaje, że coś wie. Wierzymy, że Ziemia jest kulą (precyzyjniej geoidą), że są prawa fizyki, witaminy służą naszemu zdrowiu. Takie rozważania doprowadziły René Descartes (Kartezjusz) do stwierdzenia „Cogito ergo sum” (łac. „Myślę, więc jestem”) – jedynej pewnej wiedzy.

Rozmowa muzyka z akustykiem:
– Co ty robisz? głuchy jesteś?
– Sam jestes głupi!

Bez zdjęcia Wysokiej Bramy na tle czerwonego super Księżyca przeszedłem dwie ulice po świeże bułki i chleb. Smog jest albo go nie ma nawet jeśli w Pasłęku nikt powietrza nie sprawdza. Winny jest ten kto popełnił przestępstwo, bez względu na to kogo wskaże sąd. Chcemy wierzyć, że wiemy. Każdy sam wybiera to w co wierzy. Nikogo nie można zmusić do wiary – wiedzy, poglądu na cokolwiek. Jeśli chcę wierzyć w oziębienie klimatu to wybiorę argumenty wspierające tę wiarę. Nie ważne są wtedy argumenty nie pasujące do mojego świata, bo mam własne.

Takie miałem rozmyślania zamiast zachwytu nad Kosmosem. Dobre i to. Następnego ranka Księżyc świecił pięknie tyle, że jak zawsze.

Roman Cichocki

Latest posts by Roman Cichocki (see all)