Koronawirus – Raport z dnia 02 kwietnia 2020

Liczba zarażonych rośnie. Wprowadzone regulacje (zamknięte granice kraju i szkoły, zakaz wychodzenia, ograniczona liczba klientów w sklepach, obowiązek zachowania odległości…) wyraźnie opóźniają wzrost zachorowań.

Zbliżające się wybory prezydenckie 10 maja sprawiają, że epidemia stała się najważniejszym tematem politycznym. Może dlatego wiele regulacji prawnych jest tak skutecznie egzekwowana. To dobrze.

Ryzyko przeprowadzenia wyborów w każdej sytuacji jest dla rządzącej partii bardzo ryzykowne. Są one obarczone groźbą wzrostu zachorowań, za którą mogą ponieść odpowiedzialność polityczną i prawną. Jeśli wybory nie odbędą się to nieuniknione kłopoty gospodarcze również wpłyną niekorzystnie na notowania rządzących. Partie opozycyjne punktują wszystkie propozycje rządu, które z powodu braku rezerw finansowych są niewystarczające i z pewnością nie zahamują skutków zbliżających się kłopotów gospodarczych.

Poniżej przedstawiam wykres pokazujący porównanie rozwoju rozwoju wykrywanych infekcji w Polsce, Niemczech, Włoch, Hiszpanii i Czechach przyjmując za punkt wyjścia wykrycie pierwszego wykrytego przypadku zakażenia wirusem COVID-19. Wykres ten nie napawa optymizmem, ale wyjaśnia ostrożność z jaką minister Szumowski podchodzi do możliwości zatrzymania w Polsce epidemii. Jak do dzisiaj,  krzywa wzrostu zachorowań pokrywa się z krzywą zachorowań we Włoszech. Zyskaliśmy jedynie miesiąc czasu na lepsze przygotowanie szpitali i regulacji prawnych.

Rys1_02

Poniższy wykres, w tym ciężkim czasie, napawa dla Polski optymizmem. Krzywa wzrostu zachorowań, od momentu wdrożenia w każdym z prezentowanych krajów regulacji prawnych, dla Polski nie rośnie wykładniczo.

Rys6_02

Poniższy wykres przedstawia prognozę wzrostu zachorowań z dnia 28 marca w porównaniu z rzeczywistym wzrostem. Jak widać wzrost rzeczywisty jest dużo niższy.

Rys7_02